Chiny import LNG / LNG Poland

Z danych zgromadzonych przez firmę analityczną ICIS LNG Edge wynika, że już za kilka tygodni Chiny staną się największym importerem LNG na świecie. Fot: materiały prasowe.

Podpis: Marcin Chomsky

Z danych zgromadzonych przez firmę analityczną ICIS LNG Edge wynika, że już za kilka tygodni Chiny staną się największym importerem LNG na świecie. Państwo Środka wyprzedzi Japonię, która od lat zajmuje pierwszą pozycję w globalnym rankingu importerów skroplonego gazu ziemnego.

W tym kontekście agencja informacyjna Reuters przypomina, że wprawdzie eksperci i analitycy już od jakiegoś czasu prognozowali, że Chiny staną się największym importerem skroplonego gazu na świecie. Z dotychczasowych estymacji wynikało jednak, że nie stanie się to przed 2022 r.

Tymczasem dojdzie do tego sporo wcześniej (za kilka tygodni), co rynek uznał za niespodziankę. Reuters podkreśla, że uzasadnienie tego faktu stanowi szybki powrót chińskiej gospodarki do regularnej pracy, podczas gdy Japonia wciąż boryka się ze spowolnieniem wywołanym przez restrykcje związane z pandemią COVID-19. Na wielkość chińskiego importu w ciągu ostatnich 12 miesięcy wpływ miała także chłodna zima. Ponadto chińskie władze zintensyfikowały działania mające na celu ograniczenie emisji dwutlenku węgla i zanieczyszczeń, co dodatkowo wzmocniło popyt na LNG.

Japonia od dekad pozostawała światowym liderem w imporcie skroplonego gazu ziemnego. LNG wykorzystuje ona przede wszystkim do produkcji energii elektrycznej, ale od jakiegoś czasu analitycy odnotowywali już niewielkie spadki w japońskich zakupach tego surowca.

W okresie czerwiec 2020-maj 2021 Japonia w sumie sprowadziła 76,32 m ton skroplonego paliwa, podczas gdy Chiny zaimportowały 76,27 mln ton surowca. Jednak roczne zapotrzebowanie chińskiej gospodarki na LNG wynosi już 81,2 mln ton rocznie, podczas gdy japońskie – 75,2 mln ton.

Według firmy ICIS LNG Edge opisany powyżej trend w najbliższych latach jeszcze bardziej się nasili. Japonia wkrótce ponownie będzie pozyskiwać energię elektryczną z ponownie uruchomionej elektrowni jądrowej, a ponadto rządowa strategia Tokio zakłada, że w okresie do 2030 r. japońska gospodarka zmniejszy emisję dwutlenku węgla o 50 proc.

Chiny też dążą do redukcji emisji, jednak w tym przypadku w grę wchodzi zastąpienie węgla i ropy gazem ziemnym, dlatego w Państwie Środka popyt na LNG będzie rósł. Obecnie w chińskim miksie energetycznym stanowi on 10 proc.